Wahania uczuć w związku

Wahania uczuć w związku

Wysłano dnia: 25 listopada 2016 Kategoria: Porady Comments: 0

Od 4 lat jestem w szczęśliwym związku, mam 21 lat i do tej pory wszystko układało się po mojej myśli.
Na moim partnerze bardzo mi zależy, do tego stopnia, że dostałam obsesji na punkcie zaręczyn – rozmawialiśmy
na ten temat wiele razy, mi bardzo na tym zależy, jednak mój chłopak mnie nie rozumie, mówi że jesteśmy młodzi,
on mnie kocha lecz „jeszcze nie czas”. Z czasem zaczęłam sobie wmawiać, że może nie jestem dla niego zbyt dobra,
zaczęłam się dołować, choć też bardziej starać w związku. Aby się nie przejmować że mi się nie oświadczył,
wmówiłam sobie że on ma rację, lecz tu zaczął się problem – wahania uczuć do niego. Do tego stopnia mnie to
sparaliżowało, że jednego dnia czuję że go kocham, drugiego płaczę że mam wrażenie że tak nie jest.
Ja chcę z nim być i nie wyobrażam sobie nikogo innego na jego miejscu. To okropnie dziwne, bo czuję że w głębi
serca go kocham, lecz na wierzchu uformowała się jakaś blokada, przez którą czuję że te uczucia momentami słabną.
A jak już „jestem pewna że go kocham”, to nie umiem się cieszyć chwilą tylko mam uporczywe myśli,
że zaraz mi się pewnie odwidzi. Co ja mam zrobić…? Do mnie paraliżuje bo tylko te myśli o wahaniu uczuć
zapełniają moją głowę… Chcę z nim być i zrobię wszystko, bym mogła cieszyć się tym związkiem… Proszę o pomoc…

Witam Panią,
Dobrze że pani napisała z prośbą o pomoc. Osób które doświadczają takich wahań jak pani jest sporo.
Niestety większość nic z tym nie robi mając nadzieję że „jakoś to będzie” bądź że problem sam się rozwiąże.
Niestety takie kwestie rzadko rozwiązują się same. W dużej części gdy zgłasza się do mnie osoba z problemem
wskazanym przez panią to jest już po etapie rozstania bądź w poważnym konflikcie ze swoją drugą połową.
Najpierw należy napisać dlaczego tak się dzieje. Kiedy dwie osoby zaczynają tworzyć związek to zazwyczaj
prezentują bardzo podobną wizję dotyczącą przyszłości. Mam tu na myśli np. kwestie dotyczącą terminu
pojawienia się ich wspólnych dzieci, sformalizowania związku, wspólnego zamieszkania, itd. Problem pojawia
się wówczas gdy jedna z osób zaczyna odczuwać potrzebę wejścia w kolejny etap życia(np. kobieta zaczyna
odczuwać potrzebę zostania mamą) a partner/mąż nie chce się do tej potrzeby dostosować.
W takiej sytuacji partner/mąż zazwyczaj argumentuje swoją decyzję wcześniejszymi ustaleniami jakie były
omawiane w początkowych etapach związku. Brak chęci dostosowania planów życiowych partnera/męża do oczekiwań
żony prowadzi do rozbieżności która dwoje ludzi zaczyna coraz bardziej oddalać od siebie(coraz rzadziej się przytulają,
coraz mniejszą ekscytację odczuwają w trakcie spotkań, coraz mniejszą radość ze wspólnie spędzonych chwil).
W dłuższej perspektywie czasowej dochodzi do coraz bardziej wyrazistych zachowań które nie są akceptowane
przez drugą stronę. Przychodzą mi na myśl moi byli pacjenci którzy uskarżali się na swoje partnerki/żony
mówiąc że przyczyną rozstania były coraz rzadsze bliskie kontakty, wychodzenie żony do drugiego pokoju aby
odebrać telefon, spanie na drugim końcu łóżka, zaprzestanie przygotowywania posiłków przez żonę, itd.
Istotny jest fakt że emocje tych mężczyzn spowodowało skupienie się na zachowaniach partnerek/żon nie zaś
na przyczynach tych zachowań. Nie zauważali relacji przyczynowo-skutkowej czyli wpływu ich braku reakcji
na sygnały partnerek o potrzebie zostania mamą a późniejszą zmianą zachowania partnerki.
Moim zdaniem powinna pani skontaktować się z psychoterapeutą który pracuje w nurcie poznawczo-behawioralnym.
Specjalista ten pomoże pani zrozumieć problem i postara się pomóc w jego rozwiązaniu. Proszę mieć wielką nadzieję!
Duże znaczenie ma fakt że jesteście nadal razem i pani zależy na partnerze.

Pozdrawiam
Mikołaj Terczakowsk